Odebrany od klienta gruz

 

Andrzej wiedział, że szukam pracy i jak pojawiło się u niego wolne miejsce to od razu mi je zaoferował. Ja miałem doświadczenie w różnych branżach i nie było rzeczy, których nie potrafiłbym zrobić. Dzięki temu zechciał mnie w swoim przedsiębiorstwie.

Wyjazd do klienta po gruz

odbiór gruzu krakówJuż pierwszego dnia pracy Andrzej wysłał mnie po odbiór gruzu kraków do klienta, który dzwonił jakiś czas temu. Było sporo tego gruzu do odbioru o czym klient nas uprzednio poinformował. Andrzej kazał mi wziąć największy pojazd, ponieważ chciał mieć pewność, że cały gruz będę w stanie odebrać przy pierwszym podejściu. Andrzej w tej branży siedział już sporo lat i dokładnie potrafił wszystko oszacować. Kiedy dojechałem do klienta to okazało się, że teren rozbiórki wcale nie był tak duży co mnie nawet ucieszyło. Od razu zabrałem się do pracy. W samochodzie miałem cały niezbędny sprzęt i dzięki temu sam sobie świetnie ze wszystkim radziłem. Kiedy ładowałem gruz na samochód to podszedł do mnie klient zapytać o stawkę. Ja odesłałem go do szefa, ponieważ to Andrzej zajmował się finansami a ja w tej kwestii nie byłem w ogóle osobą decyzyjną. Do osiemnastej udało mi się załadować cały gruz. Dałem klientowi do podpisania dokumenty i ruszyłem w drogę powrotną. Odebrany gruz zamierzałem od razu wysypać u nas na placu, ponieważ nie było sensu czekać do następnego dnia. Wiedziałem, że będę miał kilka zleceń na ten dzień. Kiedy dojechałem na nasz plac to byli jeszcze chłopacy, którzy pomogli przy przy rozładunku całego gruzu.

To był dla mnie pracowity dzień, ale podobał mi się. Zawsze lubiłem mieć sporo zajęcia a w pracy u Andrzeja każdy dzień właśnie taki był. Dziękowałem mu za szansę i pracowałem dokładnie, żeby był ze mnie zadowolony i nie żałował swojej decyzji.