Filatelistyka czy fotomagnesy?

Mało kto wie czym jest filatelistyka. Jest to po prostu zbieranie znaczków. Gdy byłam mała, tą pasją zaraził mnie mój tata. Sam posiadła ogromny klaser z mnóstwem pięknych okazów. Przeglądałam je godzinami.

Fotomagnesy jako hobby

fotomagnesyTata nie kazał mi ich wyjmować z folii i mocno o nie dbać. Oczywiście szanowałam taty własność i tylko podziwiałam je nie dotykając. Każdy znaczek miał jakaś historię. Tata wprost uwielbiał je jak był mały, więc próbował pozyskać je różnymi sposobami. Chodził po ludziach na wsi i pytał czy nie spodziewają się jakiegoś listu. Jeśli odpowiedź była twierdząca, pytał czy może sobie zerwać znaczek nad parą. Większość osób dobrze go znała i pomagała mu w gromadzeniu kolekcji. Spora ilość osób sama odrywała znaczki i wręczała je potem mojemu tacie. Dzięki temu miał egzemplarze z różnych stron świata. W swoim klaserze ma znaczki z Francji, Szwajcarii i Niemiec. Za jego czasów krewni z zagranicy masowo przesyłali paczki do Polski, mógł wiec cieszyć się międzynarodowymi znaczkami. Zawsze wszystko miał pięknie poukładane. Mimo, ze klaser miał swoje lata, trzymał się bardzo dobrze. Gdy miałam około 6 lat, dostałam swój pierwszy klaser. Do niego dokupił mi tata stos znaczków i kazał poukładać wedle uznania. Zrobiłam to jak najlepiej umiałam i pomimo, że minęło ponad 15 lat, nigdy nie zmieniłam kolejności.

Jedni zbierają takie rzeczy jak kubek ze zdjęciem, a inni znów fotomagnesy. Każdy ma jakieś hobby. Ja z mojego punktu widzenia uważam, że to coś, co może zupełnie nas zmienić i nasze spojrzenie na świat.

Więcej na stronie http://www.cyfrowypress.pl