A może wyjazd na Ligę Mistrzów?

Mój mąż jest zapalonym kibicem piłki nożnej. Mówiąc zapalonym mam na myśli, że nie przepuści żadnego meczu swojej ukochanej drużyny, która obecnie gra w Ekstraklasie. Mamy w domu masę gadżetów z nią związanych – od kubków, po śliniaczek dla naszego dziecka.

Zorganizowany wyjazd na Ligę Mistrzów

wyjazdy na ligę mistrzówNie kibicuje jednak tylko drużynie ze swojego podwórka. Od lat jest wielkim fanem Manchesteru United. Kiedyś nawet jeździł z kolegami na jego mecze. Niedawno odkrył zorganizowane wyjazdy na Ligę Mistrzów. Tak, są firmy, które organizuję tego typu eventy. Zbierają chętnych z całego kraju, organizują transport i bilety na mecze. Wszystko to za dość niewielką opłatą. Mój mąż oczywiście nie mógł tego przegapić. Pojechał na mecz z Sevillą. Nie było go trzy dni. Kiedy wróciła nie mógł skończyć opowiadać o swoich wrażeniach. Podczas wyjazdu wszelkie krajowe klubowe animozje nie miały znaczenia, wszyscy pojechali tam jako kibice Manchesteru United. Mąż zawarł kilka znajomości, wymienił się telefonami. Był pod wrażeniem gry Manchesteru i stadionu, na którym odbywa się mecz. Mówił, że atmosfera była niesamowita. Byłam z nim na dobrych kilku meczach u nas w mieście, więc potrafię sobie wyobrazić jak to mogło wyglądać w jeszcze większej skali. Mąż przywiózł również do kolekcji kubek i otwieracz do piwa z herbem Manchesteru United. Już planuje, żeby wybrać się na kolejny wyjazd na Ligę Mistrzów. Planuje również namówić na wyjazd swojego szwagra. Nie wiem czy mu się to uda, szwagier kibicuje tylko, kiedy jest jakieś ważne wydarzenie: mistrzostwa, walka o puchar albo o pierwsze miejsce.

Oglądałam ten mecz w telewizji. Stadion był pełen, ale udało mi się wypatrzyć flagę Polski, z którą pojechała wycieczka mojego męża. Na stadionie było bardzo głośno. Kiedy padł pierwszy gol i usłyszałam okrzyk radości kibiców aż przeszły mnie dreszcze.